W związku z moim urlopem w lipcu wydałem sporo pieniędzy więcej niż można było założyć. Jednak ja się ma urlop, to normalne że wyda się więcej pieniędzy. W końcu ten czas jakoś miło się spędza w jakiejś miejscowości, korzysta z różnych atrakcji, podróżuje i żywi się na mieście itp. stąd pieniądze szybciej się rozchodzą i z reguły wszystko jest droższe. Razem w lipcu wydałem prawie 1.600 zł. Na tą kwotę składają się pewne nieplanowane i niektóre niepotrzebne wydatki takie jak:
- pozycjonowanie strony www za 98,40 zł;
- bilety 116,60 zł;
- darowizna 63,90 zł
- książka 3,50 zł;
- jedzenie itp. w na urlopie 65,11 zł;
- piwo 16 zł;
- najtańsze odnowienie domeny internetowej za 54,90 zł + 24,39 zł = 79,29 zł;
- koszula 99,90 zł;
- prowizja Allegro 16,69 zł;
- lekarstwa – niestety 81 zł.
To by było wszystko, mam nadzieję, że wszystko ująłem bo się trochę w tych wydatkach pogubiłem, gdyż było ich strasznie dużo rozbitych na poszczególne płatności. Razem wydałem więc nieplanowanie i może niepotrzebnie tzn. mógłbym zrezygnować z tych zakupów – 640,39 zł. Czy z lekarstw mógłbym zrezygnować – raczej nie ale ich zakup był niezaplanowany. Zakup koszuli został pokryty z innych środków ale niech już będzie to ujęte, w końcu tez było niezaplanowane.
Jak tak teraz z opóźnieniem wypisałem podsumowania za każdy z ostatnich miesięcy, dochodzę do wniosku, że w każdym miesiącu jest sporo takich wydatków, których uniknięcie pozwoliło by mi się utrzymać w zaplanowanej miesięcznej kwocie. Wystarczyłoby tylko bardziej trzymać się w ryzach i może stosować dzienny limit wydatków. Już kiedyś go stosowałem z sukcesem – sami zresztą możecie poczytać na blogu. Niestety ostatnio generalnie jakoś zaniedbałem oszczędzanie i uważam, że teraz czas się zabrać porządnie za pilnowanie swoich wydatków. Wiem jednak, że w miesiącu sierpniu jestem z góry przegrany – przekroczę zakładaną kwotę jak nic. Będę musiał odnowić hosting a to mnie będzie sporo kosztować. No i będę też inne wydatki, choć jednego największego uda mi się na razie uniknąć.